God and Devil

Jest XXI wiek. Po wieluset latach Diabeł wreszcie zbuntował się brzeciwko Bogu. To ty wybierz po której stronie chcesz stanąć... Będziesz wspomagał Boga czy Diabła ? A może zostaniesz ateistą wierzącym w naukę i nie będziesz wspomagał ani Boga, ani Diabła ?

Ogłoszenie

Uroczyście ogłaszam iż to forum PBF, właśnie zostało otwarte ! Bardzo proszę by każdy gość się rejestrował, to forum jest nowe i potrzebuje dużo użytkowników.

#151 2013-11-28 22:20:16

 Artur

Stary forumowicz

Re: Wyschnięte pustkowie

Podczołgał się i rozluźnił mięśnie,
musiał odpocząć.

Offline

 

#152 2013-11-28 22:20:26

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

Jean jęknęła i usiadła. Ona miała wybitą rękę ze stawu. Zobaczyła Artura
-Debilu! Posrało? Zostaw ją!


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#153 2013-11-28 22:23:46

 Artur

Stary forumowicz

Re: Wyschnięte pustkowie

Spojrzał się na Jean z wyrzutem.
Zaczął grzebać sobie przy plecach, po chwili wyjął kawałek szkła, poza bólem rozległ się cichy szczękot szkła o kość.
Zbliżył się z kawałkiem do gardła Penelopy.

Offline

 

#154 2013-11-28 22:25:33

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

Po pierwsze Penelopa była dość daleko, więc jeszcze pełzał. Jean wstała, podbiegła do Artura i stanęła mu na nadgarstkach.


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#155 2013-11-28 22:27:53

 Artur

Stary forumowicz

Re: Wyschnięte pustkowie

- Argh..- cicho stęknął
- Głupia istoto, zejdź mi z drogi...- syknął

Offline

 

#156 2013-11-28 22:32:18

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

*-Nie.*
Cris spojrzał się na nich i się uśmiechnął
Jean, wytrzymaj jeszcze chwilę, zaraz demonica się ocknie


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#157 2013-11-28 22:33:47

 Artur

Stary forumowicz

Re: Wyschnięte pustkowie

- Starczy... Poddaje się...- syknął, próbując wyrwać ręce spod stóp
Jean

Offline

 

#158 2013-11-28 22:35:45

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

- I tak będę tak stać, mam Ci przypomnieć, że mało co nas nie zabiłeś?*


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#159 2013-11-28 22:38:41

 Artur

Stary forumowicz

Re: Wyschnięte pustkowie

- Ja?!...Masz rację... To moja wina, ja...- głos uwiązł mu w gardle, a
nadgarstki zaczęły piec

Offline

 

#160 2013-11-28 22:39:47

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

*-Nie do końca Twoja. Ale i tak jesteś niebezpieczny, a kaftana tu nie mamy*


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#161 2013-11-28 22:41:42

 Artur

Stary forumowicz

Re: Wyschnięte pustkowie

- Rozumiem...- wtem znowu zakasłał.
Tym razem stracił przytomność.

Offline

 

#162 2013-11-28 22:42:45

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

O jak milutko! - Jean zeszła z niego i usiadła na ziemi


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#163 2013-11-28 22:50:32

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

°Penelopa ocknęła się. Poczuła, że ma rozerwane ubranie na kroczu i mokrą pochwe.
W ustach miała smak demonicznej spermy i miała w niej twarz i tułów. Wzdrygnęła się.
Splunęła pozbywając się spermy z ust i otrarła brzuch. Bolało ją krocze. Pomiędzy nogami była kałuża spermy
Penelopa szybko się jej z siebie pozbyła
Nadal bolało ją krocze, a jej włosy były ze sobą zlepione wiadomo jaką substancją.
Siadła na ziemi°


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#164 2013-11-28 23:08:43

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

°Penelopa... płakała. Może trudno w to uwierzyć, ale jednak°
*Jean siedziała na glebie, opierając się o kamień*
Cris leżał krwawiąc, a Sonea leżała nieprzytomna


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#165 2013-11-29 20:23:16

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

Podszedł do Sonei. Złapał ją za ramiona i lekko potrząsną.
-Obudź się...

Offline

 

#166 2013-11-29 20:46:14

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

Sonea nie reagowała.


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#167 2013-11-30 20:50:14

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

Mocniej potrząsnął Soneą za ramiona

Offline

 

#168 2013-11-30 21:01:26

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

- Will to nie ma sensu... Mocno się uderzyła o klif, raczej jeszcze się nie ocknie - powiedział słabo Cris siadając i próbując zatamować krwotok z barku
Sonea nie reagowała


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#169 2013-11-30 21:16:13

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

-No dobra... Lepiej opatrz sobie tą ranę na barku...

Offline

 

#170 2013-11-30 21:18:57

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

A kurwa czym? Myślisz że co właśnie robię? - westchnął - A zresztą, mam to w dupie

Niebo daleko za Crisem pociemniało. Pojawiła się na nim wielka chmura. Czarna chmura


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#171 2013-11-30 21:20:32

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

-To co teraz robimy ?

Offline

 

#172 2013-11-30 21:21:56

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

Wodę mamy, przydałoby się stąd spier...  - Przeszkodził mu ogromny huk, który dobiegł z chmury, która przybliżyła się podczas ich rozmowy


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#173 2013-11-30 21:25:46

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

-Ja pierdole, jeszcze burza... Wiesz co ? Ja to wszystko mam głęboko w dupie...
Położył się na ziemię. Był zrezygnowany, a rana na twarzy ciągle go bolała.

Offline

 

#174 2013-11-30 21:26:55

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

*Jean przybiegła do nich - Szybko! Chować! Albo skaczemy! Albo kopiemy dołek! SZYBKO!*


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#175 2013-11-30 21:31:18

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

-To sobie kopcie dołki...
Powiedział leżąc na ziemi.

Offline

 

#176 2013-11-30 21:32:52

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

- Jean... O co CI...
*-O Co mi? Lecą tu demony! I to nie jest chmurka!*
- Ja pierdole... Już po nas... Szybko, uciekamy


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#177 2013-11-30 21:34:34

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

-A właściwie czemu one nas atakują, co my im takiego zrobiliśmy?
Powiedział leżąc na ziemi

Offline

 

#178 2013-11-30 21:36:14

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

*-Hm... Nie wiem, może dlatego, że jesteśmy tu sami... a wszystko wygląda jak piekło... Wiesz co, trudno się domyśleć*

Chmara demonów była tuż tuż

-Peni! Zniknij nas!
*-Zapomnij. Nie chce mi się*


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#179 2013-11-30 21:39:09

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

-I tak daleko nie uciekniemy...

Offline

 

#180 2013-11-30 21:43:03

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

Armia wylądowała przed nimi. Wyszedł z niej ogromny, skrzydlaty cyklop
- Co tu robicie? Czemu nie ma was w podziemiach?

*Penelopa wstała i podeszła do niego - O czym tu kurwa pierdolisz? Pojebało? My chcemy kurwa do siebie pojebie, matka nie nauczyła jebanej kultury?*
Cris spojrzał na nią zdziwiony. Właśnie idiotka wydała nam wyrok


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#181 2013-11-30 21:46:45

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

-To się źle skończy...

Offline

 

#182 2013-11-30 21:57:13

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

-PANI!? CO PANI TU ROBI!?
*(P)-Ja eee....*
Z tyłu dobiegł ich piskliwy głos - Pewnie idzie z nami na wyprawę
*-(P)... Zabrałam paru zakładników i dołączam się do was na podbój*
- A po co do nas? wrota są tuż obok


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#183 2013-11-30 21:59:29

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

Wstał do pozycji siedzącej
-To się źle skończy, ale przynajmniej będzie ciekawie...
Powiedział i uśmiechnął się lekko.

Offline

 

#184 2013-11-30 22:04:13

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

*-(P) To ruszajmy, ale weźcie jeńców*
Do Crisa, Willa i Jean podeszły demony i wykręciwszy im ręce związały je za ich plecami
*Penelopa powchodziła w ich głowy - Zaufajcie mi*
Ruszyli do wielkiego, poziomego, płaskiego i równego kamienia


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#185 2013-11-30 22:06:35

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

Szedł spokojnie w stronę tego kamienia.

Offline

 

#186 2013-11-30 22:10:06

 Kryswini

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

Na kamieniu stawały po kolei oddziały demonów, które po chwili znikały. Na końcu wrzucono na kamień Artura i SOneę i wepchnięto Crisa Willa i Jean. Penelopa stanęła obok... Nagle zniknęli i pojawili się w... Szkole


http://cache.desktopnexus.com/thumbnails/557479-bigthumbnail.jpg

Offline

 

#187 2013-11-30 22:11:16

 William

Administrator

Re: Wyschnięte pustkowie

-No tego się nie spodziewałem...
Powiedział rozglądając się.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.speedfire.pun.pl www.nzrz.pun.pl www.notabene.pun.pl www.ranbir.pun.pl www.tinq3.pun.pl